0
Twój koszyk
0
Twój koszyk

Rozszerzanie diety małego alergika – jak odnaleźć się w nowej rzeczywistości? Nasze polecane książki

rozszerzanie diety alergia przepisy skaza bialkowa blw bez glutenu bez nabialu

Zanim rozpoczęłaś rozszerzanie diety swojego malucha, na pewno widziałaś mnóstwo rolek, filmów i zdjęć związanych z BLW. Kolorowe talerzyki, wymyślne placuszki, jajka podawane na kilka sposobów, awokado, owoce egzotyczne, masło orzechowe i dania przygotowane z miliona składników określanych mianem superfoods.

Wszystko wyglądało zdrowo, apetycznie i… bardzo prosto.

W wyobraźni już widziałaś swoje dziecko zajadające różnorodne posiłki, próbujące nowych smaków i sięgające z zainteresowaniem po kolejne produkty. Niestety życie czasami szybko weryfikuje te piękne obrazki.

Zamiast kolorowych talerzy pełnych jajek, nabiału, orzechów i egzotycznych owoców pojawiają się zaczerwienienia, plamy na skórze, nasilony katar, problemy brzuszkowe, wymioty albo zaostrzenie zmian atopowych. Rodzic zaczyna się wtedy zastanawiać:

Czy to alergia? Co właściwie uczuliło dziecko? Co mogę mu teraz podawać? Jak przygotować pełnowartościowy posiłek bez mleka, jajek albo glutenu?

A przede wszystkim: skąd czerpać sprawdzoną wiedzę i bezpieczne przepisy?

Na początek chcę Ci powiedzieć jedno: nie martw się. Poradzisz sobie. Twoje dziecko również sobie poradzi.

Początki mogą być trudne, ponieważ wymagają większej uważności, czytania składów i nauczenia się nowych sposobów gotowania. Z czasem jednak dieta eliminacyjna przestaje być zbiorem samych zakazów, a staje się po prostu Waszym sposobem odżywiania.

Nasze początki rozszerzania diety

Sama byłam pełna nadziei, że alergie pokarmowe nie dotkną mojego dziecka. Jestem alergiczką i sama mam wiele wykluczeń w diecie, ale liczyłam na to, że mój syn nie odziedziczy tych problemów.

Niestety już po pierwszym tygodniu rozszerzania diety pojawiły się plamy na skórze.

Szczęście w nieszczęściu polegało na tym, że alergie nie były dla mnie zupełnie obcym tematem. Szybko zaczęłam analizować podawane produkty i prowadzić dziennik rozszerzania diety. Zapisywałam:

  • jaki produkt został podany,
  • w jakiej ilości,
  • w jakiej postaci,
  • o której godzinie dziecko go zjadło,
  • jakie objawy pojawiły się później,
  • jak długo się utrzymywały,
  • czy w danym czasie dziecko było zdrowe,
  • czy trwał sezon pylenia.

Dzięki temu mogłam zauważyć nie tylko bezpośrednie reakcje na produkty, lecz także zależności sezonowe.

Od stycznia do kwietnia u mojego dziecka pojawiały się objawy po zjedzeniu produktów, które wcześniej nie zawsze powodowały problemy – między innymi ziemniaków, marchwi, jabłek i brzoskwiń. Z czasem dostrzegłam, że reakcje mogą mieć związek z pyleniem drzew i alergią krzyżową.

Takie zależności rzeczywiście są możliwe. W alergii pyłkowo-pokarmowej układ odpornościowy rozpoznaje podobne białka znajdujące się w pyłkach oraz niektórych owocach i warzywach. Przy alergii na pyłek brzozy opisywane są reakcje między innymi na jabłka, marchew, owoce pestkowe, seler, orzechy, a niekiedy także ziemniaki. Rodzaj i nasilenie objawów mogą być jednak bardzo różne, dlatego każdą taką sytuację warto omówić z alergologiem.

Dziennik żywienia okazał się dla mnie jednym z najważniejszych narzędzi. Sama pamięć często zawodzi, szczególnie gdy jednocześnie wprowadzamy kilka nowych smaków, dziecko ząbkuje, ma infekcję albo zmiany skórne pojawiają się z opóźnieniem.

Jak wprowadzać nowe produkty, gdy jeszcze nie wiemy, czy dziecko ma alergię?

Poniższe wskazówki są jedynie ogólną informacją opartą na aktualnych zaleceniach. Nie jestem lekarzem ani dietetykiem i nie traktuj tego tekstu jako indywidualnej porady medycznej.

Sposób rozszerzania diety najlepiej omówić z pediatrą lub dietetykiem dziecięcym, szczególnie jeżeli dziecko ma silną egzemę, wcześniej zareagowało na pokarm, ma już rozpoznaną alergię albo w najbliższej rodzinie występują choroby alergiczne.

1. Rozpocznij, gdy dziecko jest rozwojowo gotowe

Pokarmy uzupełniające wprowadza się zazwyczaj około 6. miesiąca życia, ale nie przed ukończeniem 4. miesiąca. Dziecko powinno stabilnie trzymać głowę, siedzieć z podparciem, umieć połykać jedzenie i wykazywać zainteresowanie posiłkami.

Nie trzeba wybierać wyłącznie między karmieniem łyżeczką a BLW. Można łączyć różne sposoby podawania jedzenia, dopasowując konsystencję do umiejętności i potrzeb konkretnego dziecka.

2. Nowy alergen wprowadzaj osobno

Nie oznacza to, że przez kilka dni dziecko musi jeść wyłącznie jeden produkt. Aktualne zalecenia mówią przede wszystkim o tym, aby podczas jednego posiłku nie podawać kilku nowych, częstych alergenów jednocześnie. Gdy pojawi się reakcja, łatwiej będzie ustalić jej możliwą przyczynę.

Przykładowo, jeżeli dziecko po raz pierwszy próbuje jajka, warto połączyć je ze składnikami, które już wcześniej jadło i dobrze tolerowało, zamiast przygotowywać omlet zawierający jednocześnie jajko, nowy rodzaj mąki, napój roślinny i masło orzechowe.

3. Podawaj bezpieczną, dostosowaną do wieku postać produktu

Jajko powinno być dobrze ugotowane lub dokładnie ścięte. Orzechów nie wolno podawać niemowlęciu w całości ani w kawałkach ze względu na ryzyko zadławienia. Można zastosować niewielką ilość gładkiej pasty orzechowej, drobno zmielone orzechy lub mąkę orzechową dodaną do znanego już posiłku.

Nie testujemy alergii przez smarowanie jedzeniem skóry dziecka. Może to spowodować miejscowe podrażnienie, które nie jest równoznaczne z alergią pokarmową.

4. Nie opóźniaj samodzielnie wprowadzania wszystkich alergenów

W internecie nadal można znaleźć zalecenia, aby z jajkiem, rybą, orzechami czy glutenem czekać jak najdłużej. Obecne rekomendacje nie zalecają profilaktycznego unikania częstych alergenów u zdrowych niemowląt.

Dobrze ugotowane jajko oraz orzeszki ziemne w bezpiecznej dla niemowlęcia postaci mogą zostać wprowadzone już w okresie rozszerzania diety. Pozostałe częste alergeny – między innymi mleko w potrawach, pszenicę, soję, sezam, ryby i orzechy – zaleca się poznawać w pierwszym roku życia, o ile lekarz nie ustalił indywidualnego planu.

Jeżeli dziecko ma alergię na jeden produkt, nie oznacza to automatycznie, że należy wykluczyć wszystkie pozostałe alergeny. Niepotrzebne eliminacje mogą utrudnić odpowiednie zbilansowanie diety.

5. Produkt tolerowany powinien pozostać w jadłospisie

Jeżeli dziecko zjadło dany alergen i nie wystąpiły niepokojące objawy, warto nadal regularnie podawać go w bezpiecznej postaci. Aktualne wytyczne ASCIA zalecają, aby tolerowane częste alergeny pojawiały się w diecie przynajmniej raz w tygodniu.

Jednorazowe podanie jajka lub masła orzechowego, a następnie wielomiesięczna przerwa nie jest najlepszym sposobem budowania różnorodnej diety.

6. Prowadź prosty dziennik

Dziennik nie musi być skomplikowany. Wystarczy tabela w zeszycie lub telefonie:

Data – produkt – ilość – sposób przygotowania – godzina – ewentualne objawy.

Warto zapisywać również infekcje, przyjmowane leki, zaostrzenie atopowego zapalenia skóry i okresy intensywnego pylenia. Takie notatki mogą później bardzo pomóc pediatrze, alergologowi lub dietetykowi.

7. Obserwuj dziecko i reaguj na niepokojące objawy

Reakcja natychmiastowa może pojawić się po kilku minutach, ale czasami rozwija się w ciągu około dwóch godzin. Do możliwych objawów należą między innymi pokrzywka, obrzęk ust lub twarzy, kaszel, świszczący oddech, wymioty, biegunka albo wyraźne nasilenie zmian skórnych. Niektóre reakcje, zwłaszcza związane z alergią na białka mleka krowiego, mogą mieć charakter opóźniony.

Jeżeli pojawi się nagły obrzęk języka lub gardła, trudności w oddychaniu, wiotkość, zaburzenia świadomości albo dziecko przestaje reagować jak zwykle, należy natychmiast wezwać pomoc pod numerem 112. Mogą to być objawy anafilaksji, czyli ciężkiej reakcji alergicznej.

Po podejrzanej reakcji nie należy samodzielnie przeprowadzać kolejnych prób z większą porcją produktu. Dalsze postępowanie najlepiej ustalić z lekarzem.

BLW a dziecko z alergią pokarmową

Nie uważam, że metoda BLW jest zła. Problemem są raczej uproszczone przekazy pojawiające się w mediach społecznościowych.

Hasło „dziecko może jeść wszystko od początku” łatwo zrozumieć w niewłaściwy sposób. Niemowlę nie może jeść dosłownie wszystkiego, w każdej postaci i bez żadnych ograniczeń.

Znaczenie mają:

  • wiek i gotowość dziecka,
  • bezpieczna konsystencja jedzenia,
  • ryzyko zadławienia,
  • wcześniejsze reakcje,
  • występująca egzema,
  • historia alergii w rodzinie,
  • indywidualne zalecenia lekarza,
  • możliwość rozpoznania produktu, który spowodował objawy.

BLW może być stosowane również u dziecka z alergią, ale kolorowy talerz wcale nie musi składać się z dziesięciu różnych składników. Szczególnie na początku prosty posiłek jest często łatwiejszy do przygotowania, obserwacji i późniejszej analizy.

Nie porównuj Waszej diety z talerzami innych dzieci

Nie martw się i nie porównuj swojego dziecka z rówieśnikami, którzy pozornie mogą jeść wszystko. Każdy organizm rozwija się inaczej, a alergia pokarmowa nie jest skutkiem błędu rodzica ani „gorszego” rozszerzania diety. To, że inne dziecko je jajka, nabiał, orzechy i wiele produktów naraz, nie oznacza, że jego dieta jest lepsza, a Twoje dziecko coś traci. Przy odpowiednio dobranych zamiennikach również dieta z wykluczeniami może być smaczna, różnorodna i wartościowa.

Pamiętaj także, że w mediach społecznościowych widzimy zwykle tylko jeden piękny posiłek, a nie codzienność całej rodziny. Nie wiemy, ile dziecko naprawdę zjadło, czy ma inne trudności żywieniowe ani ile produktów odrzuca. U części dzieci zakres alergii i tolerancja pokarmów mogą z czasem się zmieniać, dlatego obecne ograniczenia nie muszą wyglądać tak samo za kilka lat. Najważniejsze nie jest to, aby Wasz talerz przypominał talerze innych dzieci, lecz aby posiłki były bezpieczne, dobrze zbilansowane i dopasowane do indywidualnych potrzeb Twojego malucha.

Bezpieczny posiłek poza domem

Wychodząc do restauracji, dla własnego spokoju zawsze miałam przygotowany posiłek, który mogłam bezpiecznie podać dziecku przy stole. Najpierw pytałam obsługę o skład dań, sposób ich przygotowania oraz możliwość kontaktu z alergenami. Jeżeli okazywało się, że restauracja nie może zaoferować niczego odpowiedniego, prosiłam o pusty, czysty talerz i informowałam, że w takim razie podam dziecku przyniesiony przez siebie bezpieczny posiłek. Nigdy nie spotkałam się z problemem ani nieprzyjemną reakcją. Dawało mi to poczucie bezpieczeństwa, a jednocześnie pozwalało całej rodzinie normalnie wyjść do restauracji i wspólnie spędzić czas, bez ryzyka, że dziecko zostanie bez jedzenia.

Wybór przedszkola lub żłobka dla dziecka z alergią

Wybierając żłobek, przedszkole lub inną placówkę, koniecznie sprawdź, czy personel rzeczywiście poradzi sobie z dietą Twojego dziecka. Nie poprzestawaj na ogólnym zapewnieniu, że „diety są uwzględniane”. Umów się na rozmowę i zapytaj dokładnie, jak wygląda przygotowywanie oraz podawanie posiłków, kto odpowiada za sprawdzanie składników i w jaki sposób zapobiega się przypadkowemu kontaktowi z alergenami.

Jeżeli placówka korzysta z cateringu, warto dowiedzieć się, czy dziecko otrzymuje pełnowartościowe zamienniki, czy jedynie usuwa się z jego talerza niedozwolone składniki. Niestety może się zdarzyć, że zamiast pełnego obiadu dziecko dostanie same suche ziemniaki, podczas gdy inne dzieci jedzą mięso, sos i surówkę. Dieta eliminacyjna nie powinna oznaczać, że dziecko jest głodne, otrzymuje stale niepełne posiłki albo czuje się wykluczone przy wspólnym stole.

Jeżeli posiłki przygotowuje personel placówki, zapytaj, czy pracownicy są przeszkoleni w zakresie alergii pokarmowych, czy rozumieją ryzyko zanieczyszczenia krzyżowego i czy traktują zalecenia poważnie. Ważne jest również ustalenie, jak placówka postępuje w przypadku pomyłki lub wystąpienia reakcji alergicznej. Dobra placówka nie będzie bagatelizować Twoich pytań, lecz jasno wyjaśni procedury i wspólnie z Tobą zadba o bezpieczeństwo oraz komfort dziecka.

rozszerzanie diety alergia przepisy skaza bialkowa blw bez glutenu bez nabialu

Książki „Mama Alergika Gotuje” – nasze ogromne wsparcie na początku diety eliminacyjnej

Wielką pomocą były dla mnie książki Katarzyny Jankowskiej z serii „Mama Alergika Gotuje”.

Nie są to wyłącznie zbiory przepisów. W wielu z nich ważną część stanowią rozbudowane wprowadzenia dotyczące alergii pokarmowych, alergenów krzyżowych, zamienników produktów oraz bilansowania diety eliminacyjnej.

Katarzyna Jankowska stworzyła pięć głównych książek z serii:

  • „Mama Alergika Gotuje. Tradycyjnie”,
  • „Mama Alergika Gotuje. Na Wyjątkowe Okazje”,
  • „Mama Alergika Gotuje. Z Dziećmi. Dania na wiosnę i lato”,
  • „Mama Alergika Gotuje. Z Dziećmi. Dania na jesień i zimę”,
  • „Mama Alergika Gotuje. Tradycyjnie i Nowocześnie”.

Autorka rozwija blog od 2011 roku, a przepisy publikowane w książkach są inne niż te dostępne bezpłatnie na stronie.

„Mama Alergika Gotuje. Tradycyjnie. Wielki Powrót”

To książka, od której warto zacząć, gdy dopiero uczymy się życia z alergią pokarmową.

Znajduje się w niej 100 przepisów bez mleka, jajek, soi, orzechów, kakao, miodu i selera. W wydaniu „Wielki Powrót” 85 przepisów jest bezglutenowych, 80 wegańskich, a 95 nie zawiera zwykłego cukru.

Największą wartością tej książki nie są jednak dla mnie same receptury. Bardzo pomocna jest część wyjaśniająca:

  • gdzie mogą ukrywać się białka mleka,
  • czym zastępować mleko, masło, śmietanę i sery,
  • gdzie znajduje się jajko,
  • czym zastępować jajko w kotletach, sosach i wypiekach,
  • czym różni się alergia na pszenicę od celiakii i nieceliakalnej nadwrażliwości na gluten,
  • jak szukać zamienników cukru,
  • na czym mogą polegać alergie krzyżowe.

Pod przepisami znajdują się uwagi dietetyczne, informacje o zamiennikach i wskazówki dotyczące dostosowania dania do młodszych dzieci. Dodano również wartości odżywcze oraz indeksy umożliwiające wyszukiwanie przepisów według składników i alergenów.

To ważne, ponieważ na diecie eliminacyjnej nie wystarczy wiedzieć, czego nie wolno jeść. Trzeba również nauczyć się, czym usunięty składnik zastąpić, aby posiłek nadal dostarczał białka, tłuszczów, wapnia, żelaza i pozostałych potrzebnych składników.

„Mama Alergika Gotuje. Na Wyjątkowe Okazje”

Codzienne śniadanie lub obiad można z czasem przygotować bez większego problemu. Prawdziwe wyzwanie pojawia się często przed pierwszymi urodzinami dziecka, świętami albo spotkaniem rodzinnym.

Co przygotować zamiast tradycyjnego tortu? Czy można zrobić pączki bez mleka i jajek? Co postawić na wigilijnym stole, aby dziecko nie czuło, że jako jedyne nie może niczego spróbować?

W książce „Na Wyjątkowe Okazje” znajduje się 106 przepisów bez jajek, mleka, soi, kakao, orzechów, selera i miodu. Wśród nich 71 jest bezglutenowych, 95 wegańskich, a 74 nie zawierają cukru. Przepisy podzielono między innymi na wypieki, Boże Narodzenie, Wielkanoc, Tłusty Czwartek, urodziny i domowe wersje fast foodów.

To książka, która pomaga odzyskać poczucie normalności. Pokazuje, że dziecko z alergią również może mieć tort, gofry, babeczki, pączki czy świąteczne wypieki – tylko przygotowane z innych składników.

„Mama Alergika Gotuje. Z Dziećmi. Dania na wiosnę i lato”

Ta część łączy książkę kucharską, poradnik dla rodzica oraz materiał zachęcający dziecko do wspólnego gotowania.

Zawiera 60 sezonowych przepisów podzielonych na dania podstawowe, śniadania, obiady i kolacje, desery oraz dodatki. Według opisu wydawcy wszystkie przepisy są bez mleka, jajek, soi, orzechów, kakao, selera i miodu, a jednocześnie są wegańskie, bezglutenowe i bez dodatku cukru.

Przy recepturach można znaleźć:

  • adnotacje dietetyka,
  • informacje o kaloryczności,
  • uwagi dotyczące alergii krzyżowych,
  • zadania dla dziecka,
  • ilustracje,
  • wierszyki i naklejki.

W części przeznaczonej dla rodziców opisano między innymi sezonowe pylenie, alergie krzyżowe, wybór warzyw i owoców oraz czytanie etykiet.

Bardzo podoba mi się ten sposób przedstawiania diety. Dziecko nie dostaje komunikatu: „Tego nie wolno Ci jeść”, ale może aktywnie uczestniczyć w przygotowywaniu własnych, bezpiecznych posiłków.

„Mama Alergika Gotuje. Z Dziećmi. Dania na jesień i zimę”

Druga sezonowa część zawiera 86 wegańskich przepisów bez mleka, jajek, soi, orzechów, kakao, selera i miodu, a także bez glutenu i białego cukru. Oprócz receptur znalazły się w niej informacje dotyczące odporności, prebiotyków i probiotyków, witamin, potasu, alergii na roztocze oraz funkcjonowania dziecka z alergią w szkole.

Ciekawym elementem jest dział określany jako „Zdrowa Apteczka”, zawierający przepisy dopasowane do jesiennego i zimowego sezonu.

Obie książki z serii „Z Dziećmi” mogą być szczególnie wartościowe dla przedszkolaków i dzieci szkolnych, które zaczynają interesować się gotowaniem, pytają o swoje ograniczenia albo czują się inne od rówieśników.

rozszerzanie diety alergia przepisy skaza bialkowa blw bez glutenu bez nabialu

„Mama Alergika Gotuje. Tradycyjnie i Nowocześnie”

To propozycja dla osób, które chcą odejść od prostych zamienników i wprowadzić do rodzinnej kuchni więcej roślin, kasz, nasion oraz mniej oczywistych składników.

Książka zawiera 105 roślinnych i bezglutenowych przepisów bez 14 głównych alergenów oraz bez dodatku cukru. Dania podzielono na przetwory i produkty podstawowe, pieczywo i smarowidła, śniadania i koktajle, zupy, obiady, kolacje, wypieki oraz desery.

Przepisy mają oznaczenia pomocne dla osób z alergiami krzyżowymi, informacje o wartości odżywczej i kaloryczności oraz symbole wskazujące dania nadające się do zabrania do szkoły lub pracy. Część merytoryczna dotyczy między innymi alergii pyłkowo-pokarmowej oraz wpływu zanieczyszczenia powietrza na alergików.

Co najbardziej doceniam w książkach „Mama Alergika Gotuje”?

Najważniejsze jest dla mnie to, że książki nie pozostawiają rodzica z samą listą produktów zakazanych.

Znajduję w nich informacje:

  • czym zastępować wykluczony składnik,
  • jak przygotowywać tradycyjne potrawy w bezpieczniejszej wersji,
  • które przepisy nie zawierają glutenu, mleka, jajek lub innych alergenów,
  • jak zwracać uwagę na alergie krzyżowe,
  • jak urozmaicać dietę pomimo wielu ograniczeń,
  • jak zaangażować dziecko w gotowanie,
  • jak przygotować posiłki dla całej rodziny, aby mały alergik nie zawsze dostawał coś zupełnie innego.

W wielu przepisach znajdują się również ostrzeżenia i uwagi dotyczące wieku dziecka albo konieczności wcześniejszego wprowadzenia konkretnego składnika.

I właśnie tego często brakuje w krótkich filmach dotyczących BLW. Nie każde dziecko może od pierwszych dni rozszerzania diety zjeść wieloskładnikowy placuszek, pesto z orzechami, omlet z owocami czy jogurt z dodatkiem kilku nowych produktów.

Nie chodzi o straszenie jedzeniem. Chodzi o uważność.

rozszerzanie diety alergia przepisy skaza bialkowa blw bez glutenu bez nabialu

Książka nie zastąpi indywidualnej konsultacji

Nawet najlepsza książka kulinarna nie zastąpi konsultacji z pediatrą, alergologiem i dietetykiem.

Określenie „bez głównych alergenów” nie oznacza, że konkretny przepis będzie odpowiedni dla każdego dziecka. Uczulać może praktycznie dowolny składnik, również taki jak ryż, gryka, kokos, banan, dynia czy słonecznik.

Zawsze trzeba:

  • dokładnie przeczytać cały skład przepisu,
  • sprawdzić skład każdego używanego produktu,
  • zwrócić uwagę na ostrzeżenia o możliwych zanieczyszczeniach,
  • dopasować konsystencję do wieku dziecka,
  • upewnić się, że wszystkie składniki zostały już bezpiecznie wprowadzone,
  • uwzględnić indywidualne alergie krzyżowe.

Nie zaleca się także samodzielnego eliminowania z diety dziecka dużych grup produktów, szczególnie mleka, zbóż, jajek czy wszystkich źródeł białka. Źle zaplanowana dieta eliminacyjna może prowadzić do niedoborów, dlatego przy większej liczbie wykluczeń bardzo ważna jest pomoc dietetyka dziecięcego.

Alergia pokarmowa nie oznacza końca różnorodnej diety

Kiedy pojawia się pierwsza reakcja, rodzic widzi najczęściej wyłącznie ograniczenia. Zastanawia się, co jeszcze będzie musiał wykluczyć i czy dziecko w ogóle będzie mogło jeść normalne posiłki.

Z czasem okazuje się jednak, że wiele produktów można zastąpić. Zamiast jednego rodzaju mąki poznajemy kilka innych. Uczymy się piec bez jajek, przygotowywać sosy bez śmietany i robić desery bez mleka.

Nie zawsze jest łatwo. Trzeba czytać etykiety, planować zakupy i czasami przygotować coś samodzielnie od początku. Można jednak stworzyć smaczną, różnorodną i wartościową dietę.

Książki „Mama Alergika Gotuje” były dla mnie ogromną pomocą właśnie dlatego, że dawały nie tylko przepisy, ale również poczucie, że ktoś wcześniej przeszedł podobną drogę.

Jeżeli dopiero zaczynasz życie z alergią pokarmową dziecka, daj sobie czas. Prowadź notatki, obserwuj, korzystaj z pomocy specjalistów i nie porównuj Waszych posiłków z idealnymi talerzami oglądanymi w mediach społecznościowych.

Wasz talerz nie musi wyglądać jak z Instagrama.

Ma być bezpieczny, wartościowy i dostosowany do Twojego dziecka. A z czasem z pewnością stanie się również kolorowy i naprawdę smaczny.


Ten artykuł nie jest w żaden sposób sponsorowany i nie powstał w ramach współpracy z marką „Mama Alergika Gotuje”. Dzielę się tymi publikacjami wyłącznie dlatego, że naprawdę bardzo pomogły mi w pierwszych miesiącach rozszerzania diety dziecka i układania posiłków przy wielu wykluczeniach. Być może okażą się równie pomocne także dla Ciebie i ułatwią Ci odnalezienie się w nowej rzeczywistości związanej z alergią pokarmową.

error: Content is protected !!