
Szukając kolejnej książki dla mojego 20 miesięcznego Syna, trafiłam na serię o Szym Pansiku. Początkowo odrzuciłam jej zakup bo stwierdziłam, że to za wcześnie na taką “trudną” książkę. Jednak cały czas “chodził” za mną ten tytuł, dlatego zdecydowałam się na jej zakup. Jak się okazało to był strzał w dziesiątkę!
Książki pokazują Nam przygody Szym Pansika i jego trudności z radzeniem sobie z swoimi emocjami. Szym Pansik ma wielu przyjaciół i znajomych w dżungli, którzy mu towarzyszą. Przedstawione tu historie pokazują trudności jakie Dziecko same może napotkać w swoim życiu. Oswajają je z emocjami i tym jak sobie z nimi radzić. Przy tym opowieściom towarzyszą kolorowe ilustracje i dobry humor. Sama unikam książek, w których bohaterami są zwierzęta, ale to moje odstępstwo. Zwierzęta nie mają przypisanych ludzkich ról jak bycie lekarzem, strażakiem, kierowcą, itp. Są nadal zwierzętami.
Strona graficzna Szym Pansika
Ilustracje w książkach niestety nie są na takim samym poziomie. Najlepsze możemy znaleźć w części Szym Pansik ma zły humor. Tu poczujemy się jak w dobrej bajce Disneya, czego nie można powiedzieć o reszcie książek z tej serii. Zostały one zilustrowane przez tego samego ilustratora ale nie ma tu już tyle szczegółów, postacie nie są już tak dopracowane, są jakby narysowane na szybko…
Na kartkach nie znajdziemy za wiele tekstu. Jest on dobrze rozłożony na stronach, co ułatwia koncentrację na ilustracjach.
Seria ta wydana jest na dużym formacie w twardej oprawie, w środku znajdziemy “normalne” lekko błyszczące kartki. O dziwo, nie zostały jeszcze potargane, bo jakże by można było zniszczyć ilustracje z Szym Pansikiem!
W serii o Szym Pansiku ukazało się już sporo tytułów, są to:
- Szym Pansik ma zły humor.
- Szym Pansik nie śpi cała noc.
- Szym Pansik ma własne zdanie.
- Szym Pansik. Zostawcie mnie!
- Szym Pansik. Całusy? Ohyda!
- Szym Pansik. O nie! Święta!
W nasze ręce trafiły jak dotąd 3 pozycje, które omówię poniżej.
Szym Pnasik ma zły humor. Suzanne Lang, Max Lang.
Moim zdaniem najlepsza część z wszystkich jakie się ukazały.
Pewnego pięknego dnia Szym Pansik wstał lewą nogą, więc czuje się przygnębiony i niezadowolony. Choć jeszcze nie dopuszcza do siebie tej myśli. Wszyscy przyjaciele próbują na siłę poprawić mu humor i mówią mu o tym, że ma zły humor. Główny bohater nie wytrzymuje i wybucha! Potem dochodzi do siebie i wraz z przyjacielem Normanem stwierdza, że rzeczywiście miał w taki piękny dzień zły humor. Historia Szyma Pansika pokazuje, że złe samopoczucie i trudne emocje są naturalną częścią życia, i że ważne jest, aby je akceptować i dzielić się nimi z swoimi bliskimi. Pokazuje także, że nie warto jest na siłę kogoś uszczęśliwiać.






W naszym wypadku już sama czerwona okładka z Szym Pansikiem przyciągnęła mojego Syna. Wiem, że nie rozumie On sensu całej historii i musi do tego dorosnąć. Jednak jest zafascynowany takimi faktami jak brak ochoty na jedzenie banana, wybuch złości szympansa, jego smutek, czy skaleczoną pupę Normana. Przeżywa również to, że Szym Pansik nie ma ochoty wykonywać czynności, które On sam by z chęcią zrobił. W zrozumieniu treści i utrzymaniu uwagi Dziecka pomagają liczne powtórzenia w treści, jak pytanie o zły humor.
Szym Pansik ma własne zdanie.
Tym razem Szym Pansika czeka szalona impreza u Jeżozwierza. Jednak jest mały problem, główny bohater nie potrafi i nie chce tańczyć, choć wszyscy go do tego namawiają, bo przecież im sprawia to przyjemność. Z tej książki Dziecko dowie się o asertywności oraz umiejętności wyrażania własnego zdania i potrzeb. Autorzy, poprzez postać Szym Pansika, przekazują ważne przesłanie o akceptacji siebie i odwadze w wyrażaniu swoich preferencji, nawet jeśli odbiegają one od normy społecznej. Jest to świetny start do rozmowy z Dzieckiem na ten temat.
W tej części znajdziemy krótkie dialogi, przystępne dla małych czytelników. Piękne i czytelne ilustracje. Serdecznie polecamy tę pozycje z serii o Szym Pansiku.






W KOLEJNYCH CZĘŚCIACH, sposób ilustrowania jest już na słabszym poziomie, jakby autor nie miał już czasu na ich dopracowanie, czy to pod względem szczegółów, czy kolorystycznym. To pierwsze co zauważyłam na minus. Dla porównania zobaczcie fotografie poniżej.


Szym Pansik nie śpi całą noc.
Ta część z pewnością skierowana jest już do starszych Dzieci, znajdziemy tu więcej tekstu oraz mniej powtórzeń. Historia nie jest tak łatwa do zrozumienia dla małego czytelnika. Moim zdaniem w porównaniu do innych części, to jedna z najsłabszych. Jak już wspomniałam widać to nawet pod względem graficznym.
Książka opowiada o nocowaniu u rodziny Szym Pansika, wypełnioną wieloma aktywnościami. Poznajemy tu jego całą familię. W szczególności zobaczymy rywalizację pomiędzy braćmi oraz sylwetkę matki. Brak wyraźnego przekazu w książce może prowadzić do niezadowolenia zarówno u Dzieci, jak i u Rodziców, którzy szukają książek z klarownymi przesłaniami i wartościami edukacyjnymi.







Nasze zabawy inspirowane Szym Pansikiem
Czytając książki z Szym Pansikiem nie poprzestaliśmy tylko na samej lekturze. Wykorzystaliśmy je do utrwalenie nazw zwierząt. Często w trakcie czytania książki dopasowujemy karty z realistycznymi zdjęciami do tych na ilustracjach w książce. Zazwyczaj po czytaniu, zaczynamy zabawy w ZOO, czy myjnie dla słoni, etc. Wykorzystując do tego klocki LEGO, mega bloksy lub drewniane klocki. Mam też sporą kolekcję figurek z zwierzętami więc doskonale się tu sprawdzają. Szym Pansik zachęcił mojego Syna do odwiedzania ogrodu zoologicznego.
